Zgrupowanie Jodo z Andy Watson sensei, Zawiercie 22-23 luty 2014r.

 

W ostatni weekend lutego jodocy z całej Polski ściągnęli do perły Małopolski, by pod czujnym okiem Andy Watson sensei (6 Dan Jodo, 6 Dan Iaido) doskonalić swoje umiejętności, eliminować błędy i czerpać radość ze wspólnego treningu. Wśród licznego grona uczestników znalazły się silne ekipy z Poznania, Trójmiasta, Krakowa, Warszawy i Wrocławia. Co jednak najważniejsze - pojawiło się także wiele nowych adeptów (właściwie adeptek), dla których to zgrupowanie było świetną okazją do poznania następnych kata Seitei Jodo. To naprawdę świetna wiadomość, że udaje się skusić i przekonać do tej sztuki walki kolejne zafascynowane nią osoby.

Sobotni poranek w Zawierciu przywitał gromadzących się pod salą treningową jodoków dość chłodną i wilgotną aurą, ale atmosfera panująca pośród uczestników rekompensowała całkowicie niedostatki pogody. Po ciepłym powitaniu, krótkiej chwili rozmów i żartów, przyszedł czas na intensywny dzień treningu. Na ten dzień zaplanowano 7 godzin ćwiczeń i można było mieć pewność, że będzie to bardzo dobrze spożytkowany czas. Po oficjalnym rozpoczęciu i solidnej rozgrzewce, każdy chwycił ochoczo za broń i przystąpił do ćwiczenia Kihonu tym razem w Sotai Dosa. Po chwili sensei skupił się na ćwiczeniach mających na celu poprawienie Hikiotoshi Uchi, bo prawdopodobnie od kilku stuleci ten element nastręcza największych trudności jodokom na całym świecie. Przy omawianiu Kata, sensei często pokrywał zarówno podstawowe punkty i wymagania, jak i te nieco bardziej zaawansowane, dzięki czemu każdy z trenujących, niezależnie od tego jak długo już ćwiczy, mógł odnaleźć element, nad którym warto popracować podczas zgrupowania. Zadziwiające jak szybko czas mija podczas treningu - zanim ktokolwiek się spostrzegł zapadł zmrok, wybiła godzina 18:00 i dość już głodni jodocy opuścili salę "Wymiennik". Po krótkim odpoczynku i odświeżeniu się, wyruszyli na sayonara party do mieszczącego się nieopodal, znanego uczestnikom zawierciańskich zgrupowań lokalu gastronomicznego, gdzie można nie tylko spędzić miły wieczór zaspokajając kulinarne pragnienia, ale także od czasu do czasu wznieść toast czym tylko dusza zapragnie. Oczywiście koniec kolacji nie oznaczał zakończenia sayonara party, gdyż po chwili pokój numer 4 zawierciańskiego OSiRu niesamowicie się zaludnił, a celebracja pierwszego dnia zgrupowania trwała do późnych godzin nocnych.

Niedzielny poranek przyniósł nie tylko zadziwiające o tej porze roku, bezchmurne niebo i rozkoszne ciepło promieni słonecznych. Sala treningowa znów zaczęła tętnić życiem, a punktualnie o 10:00 rozpoczął się drugi dzień stażu jodo. Dzień ten poświęcony był w głównej mierze 'dalszym' Kata Seitei Jodo, choć w międzyczasie pojawiły się stanowiące świetne urozmaicenie ćwiczenia - na przykład pozwalające na rozwinięcie umiejętności wykonania Hikiotoshi niezależnie od tego, kto jest naszym Uchidachi, w jakim dystansie i jak wysoko zatrzymuje miecz. Do oficjalnego zakończenia treningu sensei omówił pierwsze 10 Kata, choć na pozostałe 2 formy i ewentualne przejście do form Koryu pozostało uczestnikom dodatkowa godzina.

Jak wszystko co dobre, tak i to zgrupowanie dobiegło końca. Każda z osób biorących w nim udział, poza wspaniałymi wspomnieniami i nowymi znajomościami, wyniosła z niego także kolejne porady, kolejne elementy, które należy wcielić do swoich technik, lub nad którymi trzeba o wiele ciężej popracować w ciągu tygodnia, na treningach we własnym dojo. Należy pamiętać, że choć zgrupowania pozwalają na intensywny i bardzo owocny trening, bardzo ważna jest dalsza praca nad wszystkim tym, co zostało poruszone podczas stażu, aby móc każdego kolejnego dnia stawać się lepszym jodoką od samego siebie z dnia poprzedniego. Niedługo Mistrzostwa Polski, a do maja pozostało już nie tak dużo czasu.

Dodatkowo w sobotę odbyły się egzaminy na 1 kyu Jodo, które pomyślnie zdały trzy Anie z SKK Busetsukan.

Następne zgrupowanie Jodo już pod koniec marca - do zobaczenia w Zawierciu!

Jakub Kolasa

Opłaty za zgrupowania

Zgrupowanie

Zgrupowanie z Andy Watson Sensei - Zawiercie, 28-29/09/2013

Kolejne spotkanie z Sensei Andym już za nami. Tym razem przyleciał ze wsparciem w osobie Ala Colebourna (dla niewtajemniczonych 5 Dan Jodo i jednocześnie BKA Jodo Bucho). Już od jakiegoś czasu treningi prowadzone przez Sensei nie do końca są sztampowe, raczej mocno odbiegają od typowych. I tym razem raczej niewiele było omawiania błędów czy zagadnień technicznych. Nie, żeby nie były one istotne, ale nacisk postawiony był na trochę inne niż 'techniczne' podejście do Jodo. Zamiast milionów szczegółów czy punktów egzaminacyjnych skupiliśmy się na sensie konkretnych ruchów, które w sumie takie kata budują, a do tego są istotne dla wszystkich kata wziętych razem i z osobna. W czterech słowach można podsumować seminarium jako pracę nad tym "żeby kata miało sens", w wykonaniu obu stron, choć nacisk na odpowiedzialność za ów sens położona była zdecydowanie na stronę z mieczem (czytaj: na tych starszych stopniem). Za 2 miesiące spotkanie z Sensei z okazji Iaido. Plany na rok 2014 już niedługo!

3 Letnie Gasshuku PZK - Kraków, 23-28/07/2013

3 Letnie Gasshuku Iaido i Jodo w Krakowie W dniach 23-28 lipca 2013 roku ponad trzydziestu adeptów iaido i jodo pojawiło się na już trzecim Letnim Gasshuku Iaido i Jodo. Zgrupowanie poprowadził sensei Andy Watson (6 Dan Iaido, 6 Dan Jodo). Do pełnej Gasshuku należałoby dołożyć słowo "Międzynarodowe", gdyż w tym roku poza zawodnikami z całej Polski przyjechali także iaidocy i jodocy z Czech, Słowacji i Finlandii. Mimo niemiłosiernych upałów, chmar krwiożerczych skrzydlatych bestii atakujących po zmroku, a także niewielkiej ilości snu, uczestnicy zgrupowania dawali z siebie wszystko, zarówno podczas treningu jak i zawodów.

 

Pierwsze trzy dni Gasshuku upłynęły na treningach jodo. Samego w sobie machania kijem i mieczem było jednak mało - spędziliśmy bardzo dużo czasu nad wyjaśnianiem zawiłości interpretacyjnych, prawidłowych dystansów, i timingów. Sensei podkreślał także jak ważna jest rola tachi - prawidłowe wykonywanie cięć, w odpowiednim dystansie i zgodnie z logiką formy sprawia, że czas spędzony na treningu przynosi efekty, a nie zamienia się w odtwarzanie sekwencji ruchów, bez głębi i sensu od strony sztuk walki. W środę po południu odbyło się Jodo Taikai, w bardzo ciekawej formule. Sparowano osoby z kategorii Mudan i Shodan z osobami z kategorii Nidan. Dzięki temu każdy pojedynek był jeszcze bardziej wymagający dla obu stron. Zmagania wygrali Kamil Orciuch z Katowic i Artur Rybarczyk z Poznania.

Odsłon artykułów:
332929
FUVI0111ADANAUL
FREE Joomla! template "Adana"
joomla 1.6 templates by funky-visions.de